środa, 16 października 2013

Rzęsy metodą 1:1 efekty

Hej!
Wczoraj pierwszy raz poddałam się zabiegowi przedłużania rzęs metodą 1:1. Całość trwała bardzo długo, bo aż 3,5 godziny, ale uważam, że było warto! Moje rzęsy są cieniutkie i jasne, jak to u blondynki. Brwi- to samo. Co do brwi- nie byłam zadowolona z ich kształtu, więc je zapuściłam, żeby potem wyregulować na nowo. Może mało estetycznie to wygląda, ale innego wyjścia nie ma :)
Zanim zdecydowałam się na przedłużenie rzęs, długo szukałam w internecie informacji jak krok po kroku taki zabieg wygląda, ale niestety nie udało mi się znaleźć nic sensownego. Mam więc nadzieję, że mój opis się komuś przyda :)

W moim wypadku wyglądało to tak:
1. Dokładne zmycie całego makijażu
2. Odtłuszczenie brwi i rzęs
3. Regulacja brwi woskiem, a następnie pęsetką (byłam przerażona tym woskiem, ale bolało dużo mniej niż rwanie pęsetą!)
4. Przyklejenie plastrów na dolne rzęsy, aby się nie przykleiły do górnych
5. Doklejanie rzęs- ten etap był najdłuższy, zdążyłam zasnąć :)
6. Wysychanie kleju
7. Odklejenie plastrów- baaardzo bolesne i nieprzyjemne, ale na szczęście zostałam o tym uprzedzona.
8. Radość z efektu! :)

I coś ważnego, co również ciężko było znaleźć- klej schnie przez 48 godzin!!! 
Z tego powodu nie wolno:
1. Moczyć rzęs wodą, płynem do demakijażu, kremem czy filtrem
2. Brać kąpieli w gorącej wodzie, która paruje
4. Spać na brzuchu- rzęsy jeszcze mogą się przemieszczać, więc rano niestety można wstać ze sklejonymi i poczochranymi rzęsami ;)
5. Trzeć oczu
6. Chodzić na saunę, solarium, basen

Do tego przydaje się szczoteczka od starej maskary. Wystarczy ją porządnie umyć, wysuszyć, a potem używać w ciągu dnia do rozczesywania rzęs :)

Mam nadzieję, że efekt u mnie Wam się podoba i że moje rady komuś się przydadzą :)
Zdjęcia są bez retuszu, więc proszę o wyrozumiałość ;)

PRZED:



PO:








12 komentarzy:

  1. Ach Ty kocico! Co za przemiana ;) Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt jest super, wiem z doświadczenia jednak po ściągnięciu moje rzęsy to była jakaś masakra...
    Teraz używam revitalash codziennie i rzęsy mam o niebo lepsze ale jeszcze nie takie jak bym chciała...


    WIESZ CO NOWEGO U MNIE??

    ZAPRASZAM http://more-fashionnnn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny efekt :)
    dziękuje za odwiedziny:) ja obserwuje !

    http://subtelnyblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile taka przyjemność kosztuje?
    Ładne czochracze masz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow ale cudowne rzęski zazdroszczę! ;*
    dla mnie rzęsy to największy atrybut kobiety, cała buźka zmienia się dzięki nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmn, jestem na kosmetologii, dziwnie Ci to pani robiła, jeżeli oderwanie plastrów Cie bolało, tak nie powinno być :) No, ale efekt jest bardzo ładny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykleiła mi zwykły plaster, bo kolagen strasznie szczypał mnie w oczy :)

      Usuń
  8. Super wygląda , tak naturalnie . Też sobie chcialam zrobić , tylko jak zobaczylam moja kolezanke jak sobie zrobila to mi sie odechcialo , kosmetyczka zrobila jej takie rzesy dlugasne - tak to brzydko i sztucznie wygladalo. ale u Ciebie super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wooow! Świetnie to wygląda! :) Pomyślę o tej metodzie przed ślubem. :)
    A jak się rzęsy później sprawowały? Jak długo utrzymał się taki efekt? Czy trzeba o nie jakoś specjalnie dbać? :)

    OdpowiedzUsuń

Prosimy o merytoryczne komentarze, a nie te składające się z kopiuj-wklej, bo na co komu takie nieszczere opinie? :)
Możecie zostawiać adresy swoich blogów, chętnie Was odwiedzimy :)